|
14 maja na zaproszenie
Grupy Ratowniczej Kryry 10 zespołów ratowniczych zebrało się pod
remizą Ochotniczej Straży Pożarnej w Kryrach. Spotkanie odbyło
się w ramach III Zintegrowanych Ćwiczeń Służb Ratowniczych.
Jednostkę OSP Piasek reprezentował zespół ratowników w składzie:
Kinga Zdun (Bankiel), Katarzyna Sornowska, Krzysztof Lasek, Krystian
Pastuszka i Marek Pudełko. Ćwiczenia miały na celu sprawdzenie
umiejętności ratowników w różnych sytuacjach zagrożenie
ludzkiego życia i odbywał się na terenie miejscowości Kryry,
Suszec oraz Mizerów. Czekało na nas 12 zadań, w których
musieliśmy się wykazać znajomością procedur medycznych KSRG,
ratownictwa a także elementów psychologii. Po odprawie z dowódcami
zespołów nastąpiło rozpoczęcie akcji.
Na pierwszej stacji SEN
(Kryry) miało miejsce zatrzymanie funkcji życiowych niemowlaka oraz
oparzenia rąk jego mamy. Należało przeprowadzić resuscytację
krążeniowo-oddechową (RKO, tzw. sztuczne oddychanie) i opatrzyć
rany oparzeniowe żelami chłodzącymi.
Na drugiej stacji ŁAŃCUCH
(Kryry) mieliśmy doczynienia z ręką odciętą piłą łańcuchową
w stawie łokciowym. Należało piłę zabezpieczyć i odsunąć od
ranionego, opatrzyć ranę amputowanej ręki oraz zabezpieczyć kikut
przez nałożenie opatrunków i zawinięcie w worek foliowy.
Należało pamiętać o uniesieniu do góry ranionej ręki.
Na trzeciej stacji
TULIPAN (stara szkoła Kryry) zastaliśmy agresywnego narkomana i
jego nieprzytomnego kolegę z wytrzewieniem (wnętrzności na
wierzchu) oraz pełno porozrzucanych strzykawek. Należało wezwać
policję aby uspokoić agresywnego mężczyznę, pozbierać
strzykawki aby mieć miejsce bezpieczne do opatrzenia ran
nieprzytomnego, opatrzyć rany poprzez nałożenie opatrunków i foli
na wytrzewieniu oraz w tym przypadku podgiąć kolana w celu
zmniejszenia napięcia mięśni brzucha.
Na czwartej stacji RURA
(Kryry) czekał na nas nieprzytomny mężczyzna, który wpadł do
kanału ściekowego (Kryry). Okazało się że ma odmę płucną
(przebita klatka piersiowa z płucem). Należało założyć
opatrunek zastawkowy (na ranie gaza i kawałek foli zaklejony
plastrem na trzech bokach). Należało jak najszybciej wydostać
rannego z kanału. Jedyna droga dotarcia i wydostania mężczyzny
była przez rurę kanału o średnicy 1m i 4 m długości znajdującą
się w bardzo podmokłym i niezbyt pachnącym miejscu.
Na piątej stacji DACH
(Kryry) miał miejsce wypadek drogowy. W wyniku dachowania auta
dziecko doznało złamania otwartego nogi. Na początku należało
wyjąć kluczyki ze stacyjki i odłączyć akumulator w samochodzie.
W związku z tym, że dziecko wypadło do połowy przez okno należało
ostrożnie wyciągnąć go do końca z samochodu nie ruszając
złamaną nogą aby mieć dostęp do rany w celu jej zabezpieczenia
opatrunkiem stabilizującym.
Na szóstej stacji KROS
(Kryry) podczas jazdy na motorze po wertepach wypadkowi uległ młody
mężczyzna. Okazało się że ma amputację prawej nogi w stawie
kolanowym i jest przygnieciony motorem. Należało ostrożnie zdjąć
kask i odsunąć motor, opatrzyć ranę amputowanej nogi oraz
zabezpieczyć kikut przez nałożenie opatrunków i zawinięcie w
worek foliowy. Należało pamiętać o uniesieniu do góry ranionej
nogi.
Na siódmej ROWER (Kryry)
stacji było potrącenie rowerzysty przez samochód. Nieprzytomnego
rowerzystę należało opatrzyć a kierowcy ze złamaną ręką
należało założyć szynę unieruchamiającą złamanie.
Na ósmej stacji MOST
(most na Pszczynce na drodze Kryry-Mizerów) z mostu parę metrów w
dół spadł wędkarz. Należało unieruchomić i zabezpieczyć ciało
obce, które przebiło mężczyznę na wylot na wysokości klatki
piersiowej. Następnie należało przenieść po stromej skarpie
rannego w miejsce bezpieczne.
Na dziewiątej stacji
BUDOWA (Mizerów) mężczyzna został przysypany piaskiem podczas
rozładunku. Należało jak najszybciej wydostać rannego spod piasku
i opatrzyć złamanie otwarte nogi.
Na dziesiątej stacji
ZDERZAK (Kryry obok cmentarza) miało miejsce potrącenie na parkingu
mężczyzny z małym dzieckiem przez samochód. Okazało się że
nieprzytomne niemowlę leży pod ojcem. Należało delikatnie
wyciągnąć dziecko i w bezpiecznym miejscu przystąpić do RKO.
Rannemu mężczyźnie należało opatrzyć złamaną nogę.
Na jedenastej stacji
WIERZBA (Suszec OR Gwaruś) młoda dziewczyna próbowała odebrać
sobie życie wieszając się. Po nieudanej próbie negocjacji
należało szybko odciąć sznur na którym wisiała, a gdy okazało
się że zanikły funkcje życiowe należało rozpocząć RKO.
Na dwunastej stacji
GAJOWY (Suszec OR Gwaruś) okazało się że podczas polowanie
myśliwy postrzelił się w klatkę piersiową. Ranę postrzałową
należało zabezpieczyć opatrunkiem zastawkowym i ułożyć
mężczyznę w pozycji półsiedzącej. Należało również
zabezpieczyć broń do chwili przyjazdu policji.
Każde działania
ratownicze rozpoczynało się od sprawdzenia czy jakieś
niebezpieczeństwo nie zagraża ratownikom. Później należało
rozpocząć akcję wg tzw. schematu ABC: A – udrożnienie dróg
oddechowych, B – ocena oddechu, C – ocena krążenia. Następnie
należało założyć kołnierz stabilizujący kręgosłup na odcinku
szyjnym, podać tlen przez maskę tlenową i opatrzyć rany. Na
koniec należało przełożyć rannego na deskę ratunkową, okryć
folią termoizolacyjną i przenieść rannego w bezpieczne i dostępne
miejsce.
Na koniec ćwiczeń
organizatorzy przygotowali symulację zdarzenia masowego. W budynku
szkoły doszło do wybuchu i pożaru. Po akcji gaśniczej OSP Kryry
wyznaczeni ratownicy medyczni przystąpili do TRIAGE’u. Jest to
selekcja rannych w miejscu zdarzenia pod względem kolejności
otrzymywania pomocy. Kolorem zielonym oznaczeni byli najmniej ranni,
którzy o własnych siłach zdołali wyjść z budynku. Kolorem
czerwonym oznaczeni zostali ranni, których trzeba było ewakuować
natychmiast. Kolorem żółtym oznaczono rannych którzy byli
przeznaczeni do ewakuacji w drugiej kolejności. Kolorem czarnym
oznaczono osoby u których stwierdzono zgon i tych ewakuowano na
samym końcu. Następnie grupy ratownicze na polecenie ratowników
medycznych przystąpiły do ewakuacji rannych wg ustalonej
kolejności. Na placu szkoły ustawiony był szpital polowy gdzie
przekazywano rannych. Wszystkie służby współdziałały
znakomicie.
Na zakończenia dnia,
odbyła się odprawa końcowa załóg. Sędziowie omówili zadania.
Bardzo miło było usłyszeć pochwałę za profesjonalne wykonanie
zadań. W kilku pozoracjach otrzymaliśmy maksymalną ilość
punktów. Pomimo tego że były to ćwiczenia a nie mistrzostwa,
wszystkie zadania były punktowane. W ostatecznej nieoficjalnej
klasyfikacji uplasowaliśmy się w czołówce startujących drużyn.
Jest to bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę to że były to nasze
pierwsze ćwiczenia tego typu, również jako zespół ratowników
współpracowaliśmy ze sobą po raz pierwszy. Cel i założenie
ćwiczeń na pewno zostały osiągnięte. Do Piasku wróciliśmy
bogatsi o nowe doświadczenia, znajomości i zmotywowani do dalszej
pracy.
Serdeczne podziękowania
należą się organizatorom za zaproszenie nas do udziału w tych
ćwiczeniach. Jako że nasza jednostka nie posiada jeszcze sprzętu
ratownictwa medycznego szczególne podziękowania kierujemy do Pana
Aleksandra Malchera za użyczenie nam karetki, Polskiego Czerwonego
Krzyża z Czechowic-Dziedzice i Pana Mariusza Zawady z Maltańskiej
Służby Medycznej w Kętach za użyczenie sprzętu ratownictwa
medycznego. Bez ich pomocy nie bylibyśmy w stanie wziąć udziału w
tych ćwiczeniach.
|